niedziela, 19 lutego 2017

Jak to jest z tą maturą?

Jak to jest właściwie z tą maturą?

Hej, dzisiaj nie o książce a o maturze! Niedługo licealistom przyjdzie się zmierzyć z egzaminem dojrzałości. Wiem, że to wielkie przeżycie, bo zdawałam maturę w zeszłym roku i mogę trochę opowiedzieć Ci o stresie związanym z tym wydarzeniem.  Mianowicie samym stresem dla licealisty zapewne jest fakt, iż zdaje się teraz nową maturę, czyli język polski podstawowy (+ ustne), matematyka, język obcy (+ ustne) i przynajmniej jeden przedmiot rozszerzony.

Moja panika zaczęła się jakoś po studniówce, bałam się, że nie zdążę sobie powtórzyć całego materiału, który przerobiliśmy.. że na ustnych zapomnę nawet jak się nazywam.. że nie zdam matmy nawet na 30 %... że na ustnym angielskim będę mówiła po niemiecku, (chociaż tego języka to wgl nie znam)… i wiele, wiele innych negatywnych myśli. Prawda jest taka, że boimy się tej matury, bo każdy nam wmawia, że jest ona okropnie trudna, że jak jej nie zdamy to świat nam się zawali, bo nie będziemy mogli iść na studia itp.

W moim odczuciu nie ma czego się obawiać, oczywiście matura otwiera nam drzwi w wielki świat zawodów, mamy ich od wyboru do koloru, ale spokojnie nie dajmy się zwariować! Nauczyciele będą wam powtarzać, że matura jest ważna, że musicie się uczyć itp. Mają rację, to jasne, ale nie można wszystkiego brać sobie do głowy.

1.)    Ustal sobie priorytety – nauka do matury nie musi być taka zła. Rozdziel swoje przedmioty maturalne na każdy dzień tygodnia, np. w poniedziałek uczysz się na polski, a we wtorek na angielski. Będzie Ci łatwiej.
2.)    Nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę, – bo na ostatnią chwilę i tak nic nie zdziałasz.
3.)    Nie radzisz sobie sam – skorzystaj z pomocy nauczycieli w Twojej szkole (oni nie gryzą, a naprawdę potrafią pomóc).
4.)    Nie myśl negatywnie - rozmawiaj ze sobą. Mów sam sobie, że sobie poradzisz, że dasz radę, że wierzysz w siebie. Wiara w siebie czyni cuda! J

A co jak nie zdasz – spokojnie, możesz podejść do poprawki, albo zdasz za rok. Jest wiele ciekawych szkół policealnych, są technika dwuletnie, które też dają ogromne możliwości. Pamiętaj, że zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. Jeśli nie zdasz to pamiętaj, że to nie koniec świata!

Pamiętaj, żeby myśleć pozytywnie i rozmawiać sam ze sobą!


Ps. Nie obcinajcie włosów przed maturą, bo ponoć przynosi pecha, haha. ;P 

                                 zdj: tumblr

poniedziałek, 13 lutego 2017

Suzanne Young - "Plaga samobójców"

Plaga samobójców program część  1

Niejednokrotnie słyszymy w telewizji, czytamy w internecie o ludziach, którzy odbierają sobie życie. Niektórzy uważają, że dzieje się to zbyt często, czy właśnie wtedy można mówić o epidemii?

TAK, w książce autorstwa Suzanne Young. 

Nastolatki wpadają w depresję, która coraz częściej popycha ich w kierunku samobójstwa. Niektóre szkoły zarządziły, aby obserwowano uczniów i ich zachowanie. Jeżeli ktokolwiek przejawiałby zachowania depresyjne momentalnie jest zabierany do kliniki, która walczy z epidemią. Co tak naprawdę dzieje się za murami kliniki? Jest to bardzo tajemnicza kuracja, po której każda osoba poniżej 18 roku życia ma wrócić do normalnego funkcjonowania. Owszem, nastolatki mogą wrócić do normalnego życia, ale bez wspomnień.


Czym byłaby książka bez miłosnego wątku? W książce poznajemy, Sloane, której brat popełnił samobójstwo, a ona nie chce trafić do kliniki. Dziewczyna ma chłopaka, o imieniu James. Przekonują oni siebie nawzajem, że nie zachorują i nigdy tam nie trafią. Jednak ich los potoczył się inaczej. Czy uda im się pokonać chorobę i nie utracić wspomnień? Przeczytajcie, bo naprawdę warto!


"W końcu wzięłam od agenta pigułkę i szybko ją połknęłam."


wtorek, 7 lutego 2017

Barbara Rosiek - "Byłam schizofreniczką"

Recenzja książki, pt. „Pamiętnik narkomanki” cieszyła się sporym zainteresowaniem, a więc postanowiłam napisać, co nieco o kolejnej książce tej samej autorki. Mianowicie chodzi o „Byłam schizofreniczką”.

„Byłam schizofreniczką” – autorką jak już wiecie jest Barbara Rosiek. Książka została napisana w 2014 roku.

Jest to książka napisana również w formie takiego dziennika, ukazuje życie z perspektywy osoby chorej na schizofrenię. Utwór przede wszystkim obrazuje ciężką chorobę, możemy poznać, co się dzieje w umyśle takiej osoby. W książce, opisane są opisane przede wszystkim manie prześladowcze, myśli samobójcze, halucynacje, niska samoocena, która również skłania ku samobójstwu.

„Byłam schizofreniczką” na pewno nie jest lekką i przyjemną książką, którą można pochłonąć w jeden wieczór. Jest to bardzo trudny utwór, do którego przed przeczytaniem czytelnik powinien się przygotować psychicznie. Książka nie jest długa, gdyż zawiera niecałe 150 stron, ale czyta ją się bardzo wolno (tak było w moim przypadku). Po jej przeczytaniu możecie czuć się dziwnie, ale na pewno jest to utwór, który skłania do refleksji i zachęca do zainteresowania się tą chorobą.
Rosiek pisze książki trudne, ciekawe i co ważne, na faktach, dlatego każda jej książka jest warta polecenia.


„W czternastym roku życia pojawiły się narkotyki. Opętanie! Chciałam być narkomanką. Hipy, ćpuny, to mnie nie interesowało, byłam Bogiem, mogłam ćpać sama.”




czwartek, 2 lutego 2017

Nicholas Sparks - "Pamiętnik"

Nicholas Sparksto prawdopodobnie najbardziej znany pisarz tematyki miłosnej. Wydaje mi się, że najbardziej znaną książką jest „Pamiętnik”, który został również zekranizowany. Polecić w ciemno mogę również: „Ostatnia piosenka”, „Jesienna miłość” (znana, jako film, pt.”Szkoła uczuć”)

„Pamiętnik” - książka, która wyciska tyle łez, że bez paczki chusteczek absolutnie nie zaczynajcie jej czytać! Miłość to cudowne uczucie, a Nicholas Sparks potrafi ją ukazać w piękny sposób, i co ważne, w każdej książce inaczej. Książka nie jest napisana w formie pamiętnika, więc tytuł może was zmylić, aczkolwiek w utworze występuje coś na wzór notatnika, który skrywa piękną historię. Starszy mężczyzna codziennie odczytuje ją kobiecie, chorej na Alzheimera.

 Jest to historia o wielkiej miłości, poznawaniu siebie nawzajem pomimo wielu różnic oraz o ciężkim rozstaniu. Młody chłopak jest ubogi i musi zmierzyć się z trudem świata, który go otacza, nie jest mu łatwo, ponieważ posiada on niewielkie wsparcie. Dziewczyna, ma o wiele łatwiej, pochodzi z dobrego domu, ma bogatych rodziców, posiada plany na przyszłość (studia itp.) Ktoś mógłby pomyśleć, że jest to bardzo banalne i nieciekawe. Jeżeli ktoś jeszcze nie czytał tej książki, to uważam, że musi zrobić to jak najszybciej, gdyż jest ona bardzo wciągająca i na pewno nie jest banalna. Nie zdradzę jak kończą się losy młodych bohaterów, ani na czym tak naprawdę polega sens tej książki, musicie sami się przekonać, a na pewno zakochacie się w tej książce. (OCZYWIŚCIE, JEŚLI LUBICIE ROMANTYCZNE HISTORIE)


„Noahu, gdziekolwiek teraz jesteś i kimkolwiek teraz jesteś, kocham Cię. Kocham Cię, kreśląc te słowa, kocham Cię, kiedy je czytasz.”